Kupić czy wybudować – oto jest pytanie…

…na które musi sobie odpowiedzieć każda osoba, która już zdecydowała się na własny dom.

Dla osób chcących szybko urzeczywistnić swoje marzenia o własnym domku najlepsza będzie opcja kupna gotowej już nieruchomości. W ten sposób unika się wielu niemiłych sytuacji związanych uzyskiwaniem kolejnych pozwoleń czy koordynowaniem pracy ekipy budowlanej.

fot.sxc

Kupując gotowy dom mamy od razu uregulowany stan prawny nieruchomości i działki, na której została wybudowana, i budynek gotowy do zamieszkania. Unikamy w ten sposób wszystkich formalności związanych z budową: uzyskania planu zabudowy działki,uzyskania wpisów i wyrysów z mapki ewidencji gruntów, wyboru projektu, uzyskania pozwolenia na budowę czy największego koszmaru budujących czyli wyposażenia działki w media. Kłopoty pojawiają się również potem z wyborem ekipy budującej  i koordynowaniem jej pracy ( nie wszyscy są tak uczciwi jak Rysiek z Klanu),  czyli niestety czekają nas prawie codzienne wizyty na budowie i trzymanie ręki na pulsie. I zawsze jest tak, że po czasie wychodzą zaniedbania czy niedociągnięcia – a to dodatkowe koszty dla nas. Osoby niezdecydowane będą też miały ciągle poczucie, że coś mogły zrobić czy zaplanować inaczej i czy aby na pewno ich wybór jest dobry.

Kupno gotowego domu to maksymalne ułatwienie sobie sprawy. Czekamy tylko, kiedy poprzedni właściciel się wyprowadzi i zaczynamy najprzyjemniejszą część pracy, czyli urządzanie własnego gniazdka. Czeka nas tylko odświeżenie ścian i w niektórych przypadkach wymiana urządzeń sanitarnych. O ileż mniej kłopotów, niż przy budowie!

Ale są osoby, którym stworzenie czegoś od podstaw daje ogromna satysfakcję. I tacy inwestorzy wolą wybudowanie swojego domu od zakupu gotowego.

Budując dom na własną rękę możemy od samego początku zaplanować wszystko pod swoje potrzeby, począwszy od wyboru działki ( nie zawsze da się znaleźć satysfakcjonujący nas dom na dogodnie położonej działce), a skończywszy na projekcie rozkładu pomieszczeń.  Kupując dom wybudowany w latach 70- tych czy 80 – tych kupujemy najczęściej budynek z niefunkcjonalnym rozkładem pomieszczeń i z przestarzałą instalacją, a co za tym idzie nieekonomiczny w utrzymaniu. Czyli do kosztów zakupu dochodzi nam koszt remontu generalnego, nie mówiąc już, że wiele wad budynku wyjdzie na jaw po zakupie. A koszty w ogólnym rozrachunku mogą przekroczyć cenę budowy nowego domu.

Jest jeszcze jedno rozwiązanie – nabycie domu w stanie surowym od dewelopera. Unikamy czasu oczekiwania na wszystkie pozwolenia, a dodatkowo w samym budynku możemy jeszcze zmienić rozkład ścian i wybrać samemu materiały wykończeniowe. Nie wiemy natomiast, czy dotychczasowe prace były wykonane dobrze i nie mamy wpływu na rodzaj użytych do budowy materiałów. Czeka nas też trochę spraw urzędowych typu przeniesienie pozwolenia na budowę na nowych właścicieli . Dodatkowo na wszystkie zmiany w projekcie musimy uzyskać zgodę nadzoru budowlanego, nanieść na projekt może je tylko uprawniony architekt, a to generuje kolejne koszty.

Jak widać każde z rozwiązań ma swoje zalety i wady, i jakichkolwiek by tu nie użyć argumentów to każdy z inwestorów sam wybierze sposób postępowania zgodny ze swoimi upodobaniami i  indywidualnymi cechami charakteru.

Podobne tematy

Rate this Post:

Skomentuj